Chejka!
ostatnio (wczoraj i przedwczoraj) jeździłam na Iwli i na... Hipisie! Na Iwli było świetnie - jak zwykle. Ale na Hipisie już trochę mniej :'( Hipcio to duży tinker. bardzo mi się podoba jego umaszczenie i grzywa z ogonem. Jest śliczny! Niestety jego imię jest adekwatne do jego imienia. Porusza się powoli, od niechcenia skubie sianko w boksie. Zakłusować udało się niewielu (tak bez pomocy instruktorki. A nawet z tym jest ciężko), a zagalopować potrafi tylko jedna osoba - Jula.
Właściwie, to ja na nim galopuję i kłusuję. Nawet drągi w kłusie mi się udało zrobić.
OdpowiedzUsuń