Cześć!
Dzisiejsza jazda była podobna do ostatniej, bo na tym samym rumaku :) Iwla była świetna, ale po poprzedniej godzinie była widocznie bardzo spragniona. Kiedy wsiadłam, a pani była zajęta poprawianiem moich strzemion, pasztecik pociągnął kilka łyków z wiadra pełnego wody. Była zmęczona, bo mimo tego, że było całkiem wczenie rano, słońce grzało jak w południe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz