Siemaneczko!!!
Dzisiaj pierwszy raz jeżdziłam na oklep! Było super. Jak zwykle niezawodna Iwla spisała się na medal. Nawet skakałam! Co prawda niziutko, ale jednak. Z dziewczynami robiłyśmy młynki, a pani zarobiła pięć czekolad XD
Powiedzonko na dziś...
Koniarz słyszy, jak końdo niego mówi. Wielki koniarz słyszy nawet jego szept.
środa, 30 lipca 2014
czwartek, 24 lipca 2014
Chejka!
ostatnio (wczoraj i przedwczoraj) jeździłam na Iwli i na... Hipisie! Na Iwli było świetnie - jak zwykle. Ale na Hipisie już trochę mniej :'( Hipcio to duży tinker. bardzo mi się podoba jego umaszczenie i grzywa z ogonem. Jest śliczny! Niestety jego imię jest adekwatne do jego imienia. Porusza się powoli, od niechcenia skubie sianko w boksie. Zakłusować udało się niewielu (tak bez pomocy instruktorki. A nawet z tym jest ciężko), a zagalopować potrafi tylko jedna osoba - Jula.
ostatnio (wczoraj i przedwczoraj) jeździłam na Iwli i na... Hipisie! Na Iwli było świetnie - jak zwykle. Ale na Hipisie już trochę mniej :'( Hipcio to duży tinker. bardzo mi się podoba jego umaszczenie i grzywa z ogonem. Jest śliczny! Niestety jego imię jest adekwatne do jego imienia. Porusza się powoli, od niechcenia skubie sianko w boksie. Zakłusować udało się niewielu (tak bez pomocy instruktorki. A nawet z tym jest ciężko), a zagalopować potrafi tylko jedna osoba - Jula.
wtorek, 15 lipca 2014
Cześć!
Dzisiejsza jazda była podobna do ostatniej, bo na tym samym rumaku :) Iwla była świetna, ale po poprzedniej godzinie była widocznie bardzo spragniona. Kiedy wsiadłam, a pani była zajęta poprawianiem moich strzemion, pasztecik pociągnął kilka łyków z wiadra pełnego wody. Była zmęczona, bo mimo tego, że było całkiem wczenie rano, słońce grzało jak w południe.
Dzisiejsza jazda była podobna do ostatniej, bo na tym samym rumaku :) Iwla była świetna, ale po poprzedniej godzinie była widocznie bardzo spragniona. Kiedy wsiadłam, a pani była zajęta poprawianiem moich strzemion, pasztecik pociągnął kilka łyków z wiadra pełnego wody. Była zmęczona, bo mimo tego, że było całkiem wczenie rano, słońce grzało jak w południe.
piątek, 11 lipca 2014
Chej!
Dzisiaj jeżdziłam na Tajfunie. Tajfek jest super arabem. Bardzo się ucieszyłam, kiedy się okazało, że to ja go dostanę. Nie spodziewałam się, że będę mieć takie kłopoty ze strzemionami. Cały czas podjeżdżały mi aż do pięt, nawet po dociągnięciu na bardzo małą długość. Przez to nie mogłam galopować!
Ale i tak było super. Pod koniec jazdy razem z innymi dziewczynami robiłyśmy różne sztuczki - młynki, jazdę tyłem, a nawet jak to określiła Wika "Teatralne Upadki". Był niezły fun XD
Dzisiaj jeżdziłam na Tajfunie. Tajfek jest super arabem. Bardzo się ucieszyłam, kiedy się okazało, że to ja go dostanę. Nie spodziewałam się, że będę mieć takie kłopoty ze strzemionami. Cały czas podjeżdżały mi aż do pięt, nawet po dociągnięciu na bardzo małą długość. Przez to nie mogłam galopować!
Ale i tak było super. Pod koniec jazdy razem z innymi dziewczynami robiłyśmy różne sztuczki - młynki, jazdę tyłem, a nawet jak to określiła Wika "Teatralne Upadki". Był niezły fun XD
czwartek, 10 lipca 2014
Chejo!
Dzisiejsza jazda mogłaby być całkiem miła i przyjemna, ponieważ znów wsiadłam na Carinkę. Ale niestety nie było najlepiej. Starałam się z całych sił, słuchałam rad instruktorki, ale mimo to nie udało nam się przekłusować przez skrzyżowane drągi na środku ujeżdżalni. Myślę, że to nie moja wina. Carinka z każdym podejściem do tej jakże malutkiej przeszkody, zwalniała, a potem omijała ją szerokim łukiem. To nie mogło wynikać z mojego strachu, bo ja się nie bałam. To Caruś miała jakąś urazę do dych drągów :'(
Dzisiejsza jazda mogłaby być całkiem miła i przyjemna, ponieważ znów wsiadłam na Carinkę. Ale niestety nie było najlepiej. Starałam się z całych sił, słuchałam rad instruktorki, ale mimo to nie udało nam się przekłusować przez skrzyżowane drągi na środku ujeżdżalni. Myślę, że to nie moja wina. Carinka z każdym podejściem do tej jakże malutkiej przeszkody, zwalniała, a potem omijała ją szerokim łukiem. To nie mogło wynikać z mojego strachu, bo ja się nie bałam. To Caruś miała jakąś urazę do dych drągów :'(
środa, 9 lipca 2014
CZESIO, CZYLI MAGIA KOPANIA XD
Wczoraj jeźdźiłam na Cześku. Czesio to bardzo ładny konik maści bułanej, który niestety zawsze idzie na końcu zastępu, ponieważ potwornie nie lubi obecności z tyłu innego konia. Kiedy ktoś (lub coś ) porusza się za nim, po prostu używa swoich tylnych kończyn - kopie. Ale poza tym to bardzo przyjemne zwierzątko i naprawdę fajnie się na nim jeźdźi.
Naraska!
piątek, 4 lipca 2014
Przyjemna jazda na Carince
Chejka! Dziś po raz drugi jeżdziłam na Carince. Carineczka jest bardzo ładną klaczą i świetnie mi się na niej jeżdzi, dobrze się dogadujemy. Jest wygodna w stępie i kłusie. Na jej galopie jeszcze się nie poznałam, ale dziewczyny z wolontariatu mówią, że ten chód również jest świetny. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę ją od tej strony. Dzisiaj czołową była Gracja pod moją dobrą znajomą Klarą. Klara jest tam chyba na kolonii, czy półkolonii. Pozostali jeżdżcy też byli z tej kolonii (bądż półkolonii :) ). Pozdrawiam Klarę i resztę znajomych, którzy to czytają. Jeśli jesteście, spróbujcie się domyślić, kto to ja XD.
czwartek, 3 lipca 2014
hej, pozdrawiam wszystkich gorąco. Czy lubicie spędzać wakacje aktywnie? Polecam stadninę Zaczarowane Wzgórze. To prawdziwy raj dla koniarzy. Sama tam jeżdżę i uważam, że panuje tam miła atmosfera i są naprawdę świetne warunki do nauki jazdy konnej. Zachęcam do przyjazdu, naprawdę warto!!!
PS. Jeśli ktoś nie wie, czy sprawdzi się w roli jeżdźca, lub po prostu nie chce, może zapisać się na tzw. wolontariat. Będzie pomagać w siodłaniu koni i utrzymywaniu porządku w stajni. To bardzo przyjemna metoda spędzania czasu wolnego, jeżeli komuś nie przeszkadza zapach panujący w końskich boksach.
Czółko!
Subskrybuj:
Posty (Atom)